Człowiek i jego znaki
Człowiek od początku poruszał się na równinie, po poziomej płaszczyźnie. Z tego powodu jego zdolność postrzegania zorientowana została na szerokość pola widzenia. Strefa zagrożenia leżała głównie na poboczach. (...)
Pole widzenia ptaków i ryb jest inne. Wiemy, że nie występuje u nich różnica w widzeniu poziomym i pionowym, gdyż poruszają się one i dostrzegają niebezpieczeństwo w powietrzu lub wodzie - środowiskach niezwiązanych z określonym kierunkiem ruchu.
Z tych porównań jasno wynika, że możliwości wzroku człowieka są mocno ograniczone. Ocenianie wymiaru poziomego nie ma związku z ocenianiem pionowym. Na przykład wieża wysokości 300m wydaje się monstrualnie wysoka, podczas gdy odległość 300m oceniana na na ulicy jest drobnostką do pokonania.
Adrian Frutiger, Człowiek i jego znaki
Z tęsknot: czemu dobry bóg nie pozwoli coby choć pół godzinki się wcielić w ptaka, czy innego, miłego delfina? Pomijając chęć by choć na sekundę stać się kobietą i poczuć jak świat z żeńskiej perspektywy wygląda?
Książkę cytowaną ledwie zacząłem, a już polecam dość stanowczo. Tak treść jak i formę, bo wydana rzeczywiście ładnie i zgrabnie. Posiada moje uwielbione szerokie przestrzenie na bokach stron i umieszczane tam obrazki, podpisy, dodatkowe treści. Gratulacje krakowskiemu wydawnictwu d2d należą się.