Po co Wyspiański? Dzieciństwo wyzwala!
Powiedział zdaję się L. Kołakowski: „Odwaga to umiejętność trwania przy prawdach absolutnych”. Dobrze powiedział. Z prawdami absolutnymi jest jednak pewien problem. Można je znać. Można trwać przy niech niewzruszenie i głosić ich słuszność. Można, ale w praktyce małe ma to znaczenie. Wielu ludziom przeca wiadomo, że całe życie trzeba być po troszę „dzieckiem”, że należy w sobie dziecko pielęgnować i pamiętać jak to było jak się tym dzieckiem było. Nie wiem jak to wygląda u Ciebie, czytelniku który właśnie czyta te słowa, ale śmiem twierdzić, że masz z tym pewien problemem. Bo myślę, że wielu ludzi ma. Bo to wstyd zachowywać się jak dziecko. Nawet nie przed ludźmi, czy społeczeństwem. Bardziej przed tym głosem który 24h na dobę, siedząc gdzieś z tyłu głowy komentuje wszelkie poczynania. Kataloguje, określa, ocenia.