egzemplarz@jabster.pl

27 grudnia 2011, 22:36:38

Człowiek i jego znaki

Człowiek od początku poruszał się na równinie, po poziomej płaszczyźnie. Z tego powodu jego zdolność postrzegania zorientowana została na szerokość pola widzenia. Strefa zagrożenia leżała głównie na poboczach. (...)

Pole widzenia ptaków i ryb jest inne. Wiemy, że nie występuje u nich różnica w widzeniu poziomym i pionowym, gdyż poruszają się one i dostrzegają niebezpieczeństwo w powietrzu lub wodzie - środowiskach niezwiązanych z określonym kierunkiem ruchu.

Z tych porównań jasno wynika, że możliwości wzroku człowieka są mocno ograniczone. Ocenianie wymiaru poziomego nie ma związku z ocenianiem pionowym. Na przykład wieża wysokości 300m wydaje się monstrualnie wysoka, podczas gdy odległość 300m oceniana na na ulicy jest drobnostką do pokonania.

Adrian Frutiger, Człowiek i jego znaki

Z tęsknot: czemu dobry bóg nie pozwoli coby choć pół godzinki się wcielić w ptaka, czy innego, miłego delfina? Pomijając chęć by choć na sekundę stać się kobietą i poczuć jak świat z żeńskiej perspektywy wygląda?

Książkę cytowaną ledwie zacząłem, a już polecam dość stanowczo. Tak treść jak i formę, bo wydana rzeczywiście ładnie i zgrabnie. Posiada moje uwielbione szerokie przestrzenie na bokach stron i umieszczane tam obrazki, podpisy, dodatkowe treści. Gratulacje krakowskiemu wydawnictwu d2d należą się.

14 grudnia 2011, 11:33:43

Rozmowy wielkich pisarzy polskich

W końcu Boga niet, dusza eto kletoczka, więc i babę w zad można: jeśli nie ma niechęci, a za to cisza, dyskrecja i da to jakiś blask życiu. Niestety, są w końcu tacy, którzy chcą, a nie mogą tak jak Julek (Słowacki - przyp. ja), któremu pyta nigdy nie zafurczała (stąd on aniołami w wierszach nadrabiać usiłował, biedak, poza tym hemoroidy go męczyły okrutnie) (...)
Jedyne, choć, niestety, nie dające się zrealizować wyjście: skalista górą, dołem zielona wyspa, własna, gdzieś na Pacyfiku lub Medyterranie, dom, korty, jacht, biblioteka, nagrania piękne, haszysze, trochę podróży i trochę rozmów, sen, jakieś narty wodne, ale, dla boga, wszystko z dala, spoza korkowych murów. A, że się to zrobić nie daje, nuda i ogólny niesmak.

Z listów Lema do Mrożka

Nigdy nie lubiłem Słowackiego. Być może, że za młody jestem. Być może, że na starość zrozumiem i polubię. Zwolennikiem rozpusty specjalnym, mimo młodości, nie jestem. Monogamia - cudny wynalazek. Cieszą trochę wielcy pisarze w zwykłych myślach i problemach. Znaczy, że jak się zrodzi po ludzku, zwykłym człowiekiem, to można jeszcze Lemem będzie zostać, a jednocześnie wciąż być człowiekiem?

Designed by Lamper.
Powered by JoggerPL © 2006.